Wycieczka narciarska na Skrzyczne
April 23, 2008 on 9:17 am | In Wisła, biegówki, Beskid Śląski, narty biegowe | Comments Off[Szczyrk 9.03.2008r]
Jedną z nielicznych w tym sezonie “normalnych”, całodziennych wycieczek narciarskich odbyłem z Wisły na Skrzyczne i z powrotem. Gorąco polecam każdemu tą trasę. Jest łatwa, przyjemna i przez większość czasu daje poczucie bycia daleko od cywilizacji.
Słońce nie opuszczało mnie od rana do wieczora, a nieodłączna Fiona zadeptywała ślady moich nart.
Zdjęcie gdzieś w Szczyrku,na zboczach Malinowa. To tutaj właśnie odbył się ostatni organizowany przez Edka Dudka Bieg Bacy , wypędzony brakiem śniegu z niżej położonej wsi Radziechowy.
Pod Przełęczą Malinowską spotykam trenujących z zapałem trzech narciarzy biegowych. Przez najbliższe godziny byli to jedyni ludzie spotkani na trasie.
Skrzyczne. Cel wycieczki na celowniku.
Cztery warianty dojazdu na Skrzyczne w zasięgu wzroku. I który tu wybrać?
Spojrzenie za siebie. Co widać? Głowy nie dam, ale pewnie Czantorię Wielką i Mała, Równicę, a z przodu Kotarz i Beskid Węgierski oczywiście. Z tyłu za nim Horzelica wystaje, a to w paśmie Równicy na lewo od Kotarza, to pewnie Orłowa z piwem grzanym
Trasa przecinała genialną nartostradę na stokach Małego Stożka więc podbiegłem nią lekko w górę.
Schronisko na Skrzycznem to już inny świat. Masa spacerujących, narciarzy i snowboardzistów. Posiłek w schronisku pozwala zapoznać się ze skiturowcami i … rowerzystami! Tak! Tak! Nawet w zimie najbardziej zatwardziali zwolennicy MTB nie odpuszczają.
Powrót ze Skrzycznego i piękny podbieg na Małe Skrzyczne. Szlak prowadzi po mocno już nadtopionym i rozmiękłym śniegu.
Powrót był przesympatyczny. Spotykałem wielu narciarzy na nartach turowych, śladowych i biegowych. A to jakby jedna rodzina, każdy każdego pozdrawia i zagaduje. Pozdrowienia dla Romana i jego żony z Bielska-Białej, z którymi razem powróciliśmy wieczorem na salmopolski parking.
Po zjechaniu ze Skrzycznego, a przed podjazdem (ostrym podejściem) na Malinowską Skałę spragniony byłem swobody, więc poleciałem nie szklakiem, lecz trawersując to zbocze po lewej stronie.
Ślady nart na dziewiczym śniegu.
Warto porównać widoki z tej wycieczki, z tymi z przed miesiąca. To jakby dwa zupełnie różniące się od siebie światy. Wtedy widać było na 50m i aż strach było wjeżdżać w tą białą pustkę
Zmęczona Fiona, dla której zresztą to nie pierwszyzna przespała cały wieczór i połowę dnia następnego …
Beskid Śląski, biegówki, narty biegowe, Wisła
News pochodzi z: Jacek Krywult
Trasy biegowe na Kubalonce
March 18, 2008 on 11:32 pm | In Wisła, filmy, biegówki, Beskid Śląski, narty biegowe | Comments OffKubalonka (761 m n.p.m.), to obok Jakuszyc chyba najważniejszy ośrodek narciarstwa biegowego w Polsce. Przełęcz ta oddziela pasmo Czantorii i Stożka od masywu Baraniej Góry.
Kilometry przygotowanych tras biegowych prowadzą zawijasami pośród lasu. Są one całkiem, całkiem wymagające. Obfitują w ostre podbiegi i zjazdy połączone z zakrętami. Wymagają pewnych umiejętności technicznych.
Centralny Ośrodek Sportu - Istebna Kubalonka. Oficjalne informacje o tych trasach są bardzo ubogie.
Wszystkie trasy biegowe przeszły w tym roku gruntowną modernizację z okazji mistrzostw świata juniorów w narciarstwie klasycznym. Wycięto wiele drzew, poszerzono drogi. Wokół giną beskidzkie lasy, umiera świerk, a więc ta cała operacja odbyła się w miarę bezboleśnie dla przyrody. Na pustych polanach sterczą samotne jodły. Przebudowie uległa także strzelnica biathlonowa.

Wybudowano nawet mostek, co pozwoliło na krzyżowanie się tras biegowych. Można sobie jeździć dołem i górą.
Szeroka jak autostrada nowa trasa biegowa.

Podbiegi prowadzące prosto do nieba
Mapa tras biegowych na Kubalonce. Włożyłem GPS do kieszeni, polatałem trochę i proszę, mamy już wynik! Jak widać znajduje się tam istny węzeł gordyjski śladów.

Profil przebytej trasy. Wystarczy rzucić okiem i już wiadomo ile litrów potu trzeba tam zostawić!

W lesie istnieje prawdziwa plątanina tras biegowych. Ślady zakreślają różne pętelki, prowadzą w górę i w dół.

A oto machina to robienia przygotowanych tras narciarskich do biegu stylem klasycznym i łyżwą.

Udało mi się nakręcić taki kiepskiej dość jakości filmik aparatem fotograficznym przewieszonym przez szyję. Ale wystarczy odkręcić mocniej potencjometr głośności i wczuć się od razu w atmosferę narciarskich szaleństw.
No i jeszcze jeden ciekawy zjazd z widokiem na Beskid Śląski. Po rozpędzeniu się na wąskiej, leśnej drodze, wpada się wprost w ostry zakręt na rozległej polance.
Panorama na otoczenie Wisły Czarne.

Beskid Śląski, biegówki, filmy, narty biegowe, Wisła
Jacek Krywult
Zimowy spacer na Stożek i Kiczory
March 10, 2008 on 10:22 pm | In Beskidy Gorce Pieniny, Beskidy-Gorce-Pieniny, Wisła, Beskid Śląski | Comments Off[Wisła 20.10.2007r]
Stożek Wielki to charakterystyczny szczyt Beskidu Śląskiego, w paśmie Czantorii otaczającym od zachodu Wisłę i Ustroń.
Najszybsze wejście na Stożek (979m n.p.m.) prowadzi od strony Wisły Łabajów. Znajduje się tam wygodny parking wykorzystywany zimą przez narciarzy zjazdowych.
To był taki jesienno-zimowy spacer. Śniegu spadło nie wiele i spod niego wyglądały intensywnie brązowe liście. Wokół kłębiły się ciężkie chmury i tylko czasami przebijające przez nie słońce przeszywało las swoimi promieniami.
Wokół biało, biało i biało.
Szlak z Łabajowa łączy się z czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim prowadzącym z Czantorii Wielkiej i Ustronia. Wierzchołki drzew pokrywały białe czapy, a pnie oznaczone były pionowymi, śnieżnymi paskami.
Schronisko na Stożku, podobno najstarsze w Beskidzie Śląskim, pomimo braku sezonu wcale nie świeciło pustkami. Przed nim, wzorem schroniska na Lipowskiej ustawiono “tradycyjną” fioletową krowę Milka. Cóż, górale już nie wypasają owiec, to teraz Milki trzeba sprowadzać.
Szlak prowadzący ze Stożka w stronę Kiczor jest początkowo płaski i szeroki, idealny na rower. Potem zwęża się i robi się bardziej techniczny, a sam zjazd na Przełęcz Kubalonka dostarcza wielu emocji.
Upsss! Jak ona tam sie znalazła ?!

Kiczory. Na szczycie znajdują się skałki - ostańce zbudowane z piaskowca istebiańskiego.
Oj ślisko było! Skały i trawy pokryte były pierwszą w tym sezonie szadzią.
I tak to wyglądało rozpoczęcie sezonu zimowego 2007/2008 roku.
Beskid Śląski, Beskidy Gorce Pieniny, Wisła
Jacek Krywult
Barania Góra
February 8, 2008 on 8:13 pm | In Beskidy Gorce Pieniny, Beskidy-Gorce-Pieniny, Wisła, Beskid Śląski, panorama | Comments Off[ Wisła dnia 25.12.2007r.]
Barania Góra (1220 m n.p.m.) to drugie po Skrzycznem najwyższe wzniesienie Beskidu Śląskiego. Na jego stokach utworzono rezerwat przyrody ochraniający źródła Wisły.
Z założenia miała być to wycieczka narciarska i to nie na Baranią Górę, tylko w leżącą sobie na uboczu, cichą, nie odwiedzaną przez nikogo, przepiękną dolinkę, którą kiedyś odkryłem. Po 15 minutach szurania nartami po rozjeżdżonej przez sanie i wozy drodze, miejscami posypanej niestety piaskiem, zlitowałem się nad moimi śladówkami i zawróciłem do samochodu. Szybka zmiana sprzętu i rozpoczęła się piesza wycieczka na Baranią Górę.
Dolina Białej Wisełki usiana jest licznymi wodospadami

Ciekawie na niebiesko zabarwiony wodospadzik

Szlak na Baranią Górę był lekko oblodzony

A potem oblodzenie tylko się zwiększało

Jeszcze tylko ostatnie strome podejście poprzez las i ukazuje się wieża widokowa na szczycie Baraniej Góry. Świerki już zdążyły trochę podrosnąć, zasłaniając rozległą panoramę. Może czas, aby i wieża podrosła trochę w górę.

A w dole, gdzieś tam w dolinie, miasto Wisła.

Na południowym-wschodzie charakterystyczna, wyniosła, pokryta białą czapką Babia Góra.

Widok na Tatry Wysokie.

Widok na Pilsko, Rysiankę, Romanke, Halę Pawlusią, Tatry. Widać nawet tą cudowną, borówkową polanę na szczycie Rysianki, którą odwiedziliśmy na wiosnę.
Mała Fatra i charakterystyczny Wielki Rozsutec (1610 m n.p.m.)
Panorama ze szczytu Baraniej Góry na północ. Widać Beskid Śląsko-Morawski, Stożek, Czantorię Wielką, Równicę, Cieńków, Malinowską Skałę, Skrzyczne, Zielony Kopiec.
(tutaj Panorama Barania Góra, Wisła w osobnym oknie).
Podczas powrotu postanowiłem skręcić z niebieskiego szlaku i przejść stokówką, zboczem Baraniej Góry do ludzkich osiedli i stamtąd drogą dojazdową do Doliny Białej Wisełki i na parking. Głębokie zaspy przykryły jednak wszystkie leśne drogi i dość długo błądziłem po zachodzie słońca szukając zejścia w dół. A tam na dole, przy budo-szałasach liczne sanie, pochodnie, grzane wino i bigos. Słowem zwyczajowy góralski biznes w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia.
Galerie z innych wycieczek na Baranią Górę: wiosną i zimą.
Beskid Śląski, Beskidy Gorce Pieniny, panorama, Wisła
Jacek Krywult
Lepiężnik biały - pierwsza zapowiedź wiosny
February 7, 2008 on 12:06 am | In Beskidy Gorce Pieniny, Beskidy-Gorce-Pieniny, Beskid Śląski, kwiaty, przyroda | Comments OffLepiężnik biały należy do najwcześniejszych roślin wiosennych. Już w marcu powinny wyjść spod ziemi małe, zbite pąki kwiatowe podobne do maciupkich kalafiorków. No, ale był nie marzec, tylko 26 stycznia i proszę! Co za niespodzianka!
Przemierzając Dolinę Wapienicy (Bielsko-Biała) w drodze na Błatnią i Klimczok natknąłem się tuż obok szlaku, na pierwszą zapowiedź wiosny. Dopiero co wyrośnięte spod ziemi, opatulone w małe listeczki kwiaty lepiężnika.

Kwiatostany przebijają się przez osłonkę i wydostają na zewnątrz.
Lepiężnik biały tuż, tuż, przed pełnym rozkwitnięciem. Aż się prosi aby zajrzeć do Doliny Wapienicy tydzień później i zobaczyć kwiaty w pełnej krasie.
Beskid Śląski, Beskidy Gorce Pieniny, kwiaty, przyroda
Jacek Krywult
Na Białym Krzyżu
February 2, 2008 on 6:05 pm | In Beskidy-Gorce-Pieniny, Beskidy Gorce Pieniny, Wisła, biegówki, Beskid Śląski, narty biegowe | Comments OffCudowna pogoda, to rzecz o której każdy marzy, a która w górach zdarza się niezbyt często.
Tego dnia na Białym Krzyżu (Przełęczy Salmopolskiej) warunki do wędrówek były wprost idealne. Za to na narty biegowe śnieg był ciut zbyt zmrożony i twardy.
Dwie narciarki napierają do przodu:

Czerwony szlak w lewo prowadzi w stronę Malinowskiej Skały, a w prawo nowo budowana droga ma doprowadzić aż na Przysłop pod Baranią Górą.
Piękny długi zjazd. Na tych zjazdach tego dnia niosło aż za bardzo jak na możliwości wyhamowania pozbawionymi krawędzi biegówkami.
No i była gleba. Gleba, gleb, bym powiedział. Cóż, w górach zawsze trzeba być ostrożnym, bo nie wiadomo kiedy i skąd przyjdzie zagrożenie. No i z powrotem na Biały Krzyż zjechaliśmy nie na nartach, ale … samochodem do zrywki drzewa :/
Beskid Śląski, Beskidy Gorce Pieniny, biegówki, narty biegowe, Wisła
Jacek Krywult
Powered by WordPress with jd-sunset theme design by John Doe.























